A F O L - z ang. Adult Fan Of Lego, określa osobę która, często po okresie tzw. Dark Age kiedy porzuca zabawki z dzieciństwa, wraca do klocków LEGO i zajmuje się nimi jako hobby.
Blog > Komentarze do wpisu
Wywiad z AFOLem

Zgodnie z zapowiedzią dziś dalsza część wywiadu jakiego udzielił nam jerac, zdobywca tytułu Brick Transport Tycoona 2006.

Jak sie zaczęła Twoja przygoda z LEGO?


Paradoksalnie - wcale nie od Lego, a od jakiś tanich klocków, kompletnie nieznanej firmy. Kupowało się je w białych tekturowych pudełkach, chyba nawet bez napisów żadnych - ot takie klocki marki klocki. Mimo wszystko, bardzo je lubiłem, i gdy dostałem swój pierwszy zestaw Lego, w wieku około 5 lat - mały pojeździk Space Police I - stwierdziłem że mi się nie podoba i chcę jeszcze jedno pudełko "moich" klocków. Do Lego przekonałem się "na dobre" gdy dostałem niedużą kolekcję od znajomego taty oraz - pierwszy duży zestaw - 6956, ale to właśnie te bezmarkowe tanie klocki rozpoczęły to wszystko. Co ciekawe - wciąż je mam... siła sentymentu.

Jak niemal każdego AFOLa i mnie dopadły Dark Ages - wszyscy wokół powyrastali już z Lego, myślałem że jestem ostatnim zabytkiem przeszłości... ale całkiem przypadkowe odkrycie LugPolu mnie nawróciło.



Z jakiej swojej pracy jesteś najbardziej zadowolony?


To dobre pytanie na które nie znam odpowiedzi. Najbliżej serca znalazł sobie miejsce chyba model Dreadnoughta Space Marines ze świata WH40k, to jedna z moich ulubionych maszyn Sci-Fi w ogóle. Wspomniany model zresztą czeka już na remake - trzeci, i prawdopodobnie nie ostatni. Drugą pracą którą bardzo lubię, i która jako jedna z nielicznych nie została rozebrana jako "dawca części" to hot rod Scarletos. Po prostu ma w sobie to coś.

Od redakcji: możemy wam zdradzić że prace jeraca z serii Warhammera 40K podziwiane były w nawet w centrali Games Workshop czyli producenta oryginalnych modeli.



Co jeszcze chcialbys zbudowac?
Model krążownika pewnej obcej rasy w mikroskali - ale jako SHIP, czyli ponad 100 studs długości(szerokości). Mam już go dość dokładnie rozrysowanego, zaczynam też budować pewne drobne detale... kto wie, może za parę lat świat ujrzy mego potwora.

od redakcji: na razie możemy podziwiać choćby ten model kosmicznego kontenerowca.

Bardzo chętnie spróbowałbym też swoich sił w truck trialu - mimo iż nie buduję z technic mam ogólne pojęcie o mechanice, no i zwyczajnie mnie to interesuje... ogranicza mnie niestety moja kolekcja. Jest nastawiona w stu procentach na space i nie mam nawet odpowiednich kół. Ale kiedyś, gdy będę mieć jakiś nadmiar w budżecie, zbuduję coś co może nawet będzie jeździć.

od redakcji: może nie jest to trialówka ale za to świetny model wyścigowego Volvo FH12


Czy gdybyś miał 1000 razy więcej klocków to budowałbys 10 razy lepiej?


Mówi się że to nie ilość klocków czyni budowniczego; że nie jest istotna wielkość kolekcji. Inni z kolei mówią że "gdybym miał więcej klocków, budowałbym lepiej". Obie strony prezentują skrajnie różne poglądy a prawda - jak zwykle - leży po środku. Duża część moich prac jest wykończona idealnie jak na moje możliwości, to znaczy że nawet gdybym miał dostęp do głównego magazynu Lego to i tak nie zbudowałbym ich lepiej. Jednakże, sporo jest projektów których nie mogę zbudować bo czegoś mi brakuje - czy to jakiejś pojedynczej części (wielkie koła do truck trialowych ciężarówek), czy to czegoś masowego (1000 zwykłych bricków 1x2). Czy zatem budowałbym lepiej? Nie. Budowałbym więcej, większe, bardziej.

Jakiego klocka życzyłbys sobie jeszcze w ofercie LEGO?


Płytka 1x1 ze studami z obu stron. Pewnie, zazwyczaj da się zastąpić każdą brakującą część, można poradzić sobie bez wymyślania nowych klocków. A jednak, Lego cały czas wypuszcza nowe części, niektóre z nich są bardzo chętnie wykorzystywane przez nas - np cheese slopes (czyli skos 1x1x2/3). To znaczy że zapotrzebowanie na nowe części jednak jakieś jest.
Do czego mi ta płytka 1x1? Jestem wielkim fanem konstrukcji studless albo semistudless - to znaczy że nie widać w modelach większej ilości niezakrytych studów. O ile w większych konstrukcjach nie jest to problem, bo są techniki które pozwalają na budowanie w każdą stronę (a więc wykaflowanie wszystkich stron), to w mniejszych często nie da się tego zrobić i gdzieś widać spód płytki - na którego nie da się normalnie nałożyć tile. Taka część rozwiązała by ten problem, pozwalając na budowanie miedzy innymi ładniejszych mikromodeli.

Dziękujemy za wywiad!

sobota, 18 sierpnia 2007, nexus7
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: smyk, 144-mia-2.acn.waw.pl
2007/08/18 18:00:11
Lubię te wywiady, zawsze coś ciekawego i zaskakującego.

A Jerac startujący trtr to byłoby coś. W końcu truck trial to wyzwanie dla najzdolniejszych.
-
Gość: Czymsim, n181sw.resetnet.pl
2007/08/18 20:33:51
W Cobi była taka część 2x1 z kołkami z obu stron, mój kolega miał ze dwie takie (chyba nawet nadal ma), ale do modeli Lego by się nie nadawała, bo miała taki odcień pomarańczowego jakiego w Lego nie ma.
Kanały RSS
Szukaj

LEGO® is a trademark of the LEGO Group of companies which does not sponsor, authorize or endorse this site.